Zabójczy comeback Artego Bydgoszcz
Koszykarki Energi Toruń prowadziły już różnicą dwudziestu dwóch punktów, ale ostatecznie po dogrywce uległy zespołowi Artego Bydgoszcz. Niedzielny pojedynek był świetnym pojedynkiem dla kibiców żeńskiej koszykówki w naszym kraju.
Autor fotografii: Łukasz Lubiński
Niedzielny pojedynek zdecydowanie lepiej rozpoczęły gospodynie. Podopieczne Algirdasa Paulauskasa dzieliły się piłką w ataku wypracowując sobie świetne pozycje rzutowe i seryjnie zdobywały punkty. Wyśmienicie spisywała się Agnieszka Skobel, nie do powstrzymania była również Alexis Hornbuckle. Obydwie seryjnie zdobywały punkty i były przydatne w defensywie. Koszykarki Energi Toruń prowadziły w tym meczu, ale cały musiały uważać na groźne bydgoszczanki. Ostatecznie obydwie drużyny udawały się do szatni przy stanie 41:32 dla gospodyń. Po powrocie na boisko torunianki rozpoczęły swój koncert. Cały czas kapitalnie spisywała się Alexis Hornbucke i przewaga Katarzynek osiągneła już nawet poziom 22 punktów. Jednak od tego momentu coś zacięło się w grze Energi Toruń tym samym zespół gości wrócił do gry o zwycięstwo.

Kilka prostych strat toruńskiego zespołu spowodowało, że bydgoszczanki znów uwierzyły w zwycięstwo i doprowadziły do wyrównanej końcówki. W niej nie obyło się bez wielkich emocji. Jeszcze 19 sekund przed końcem czwartej kwarty to podopieczne Algirdasa Paulauskasa prowadziły 72:69. Agnieszka Szott-Hejmej próbowała oddać rzut na remis, ale została zablokowana przez Kelley Cain. Piłka trafiła jednak do Jennifer O'Neill, która doprowadziła do wyrównania rzutem za trzy punkty. Energa Toruń odpowiedziała jeszcze punktami Cain, ale bydgoszczanki dzięki Julii Adamowicz doprowadziły do dogrywki. W niej dominowały już zawodniczki Artego Bydgoszcz, które ostatecznie z tarczą mogły wracać do domu z grodu Kopernika.

Energa Toruń - Artego Bydgoszcz 76:85 (25:16, 16:16, 16:19, 17:23, d: 2:11)

Energa: A. Hornbuckle 29, A. Skobel 18, K. Cain 12, M. Grigalauskyte 12, E, Tłumak 3, M. Diawakana 2, M. Uro-Nile 0.

Artego: J. O'Neill 26, J. Adamowicz 15, J. Żurowska-Cegielska 14, A. Szott-Hejmej 11, D. Stanković 7, D. Stallworth 6, J. McBride 6, K. Poboży 0, E. Międzik 0. 

Powiedzieli po meczu:

Algirdas Paulauskas (trener Energi Toruń): Gratulacje dla drużyny Artego Bydgoszcz. Pierwsze dwadzieścia pięć minut meczu pokazało, że nasz plan na ten mecz działa. Później Artego Bydgoszcz zmieniło swój skład. Natomiast nasz zespół zmęczony nie był w stanie pokonać tych zawodniczek zespołu z Bydgoszczy. Dopóki zespół gości miał dwie niskie koszykarki na boisku to graliśmy normalnie przeciwko nim. Tylko to nie wystarczyło. Nasza ławka rezerwowych była krótka, w drugiej połowie zrobiliśmy 16 strat. W pierwszej połowie tych strat było 11 i 27 strat mówi o końcowym wyniku. Dziękuje zawodniczkom, które grały za walkę.

Alexis Hornbuckle (zawodniczka Energi Toruń): To był mecz pełen walki. To nasz drugi mecz w siedmioosobowym składzie. Mamy trochę problemów nad którymi pracujemy. Widać, że nasz zespół ma potencjał. Nienawidzę przegrywać, dlatego nie mam zbyt wiele do powiedzenia.

Tomasz Herkt (trener Artego Bydgoszcz): Myślę, że to było dobre widowisko dla kibiców, jak przystało na derby. Mecz był pełen dramaturgii, skończył się po dogrywce. Okoliczności i zmiana nastrojów byla diametralna. Przegrywaliśmy różnicą 22 punktów w połowie trzeciej kwarty wygrywając po dogrywce dziewięcioma punktami. Jako trener jestem zadowolony z takiego przebiegu. Mówiąc szczerze w pewnym momencie dominacja zespołu toruńskiego była tak duża, że trudno było oczekiwać tak diametralnej zmiany losów tego meczu. Ale taka zmiana nastąpiła. Myślę, że spora zasługa w tym Agnieszki Szott-Hejmej, wniosła sporo energii i dobrej gry, przystopowała najlepszego strzelca Energi Toruń w tym meczu. Dała też wiarę pozostałym zawodniczkom, że można ten mecz wygrać. Cenne zwycięstwo. To był nasz czwarty mecz w ciągu dziesięciu dni, dwa mecze z francuskim zespołem nas mogły osłabić mentalnie. To były wysokie porażki z bardzo mocnym przeciwnikiem. Ten mecz był na odbudowanie, nie układał się długo, ale się ułożył. W końcówce wygraliśmy to spotkanie i uratowaliśmy punkty na gorącym terenie.

Agnieszka Szott-Hejmej (zawodniczka Artego Bydgoszcz): Cieszę się, że wróciłyśmy do gry mimo dużej straty punktowej. Cały czas wierzyłyśmy w zwycięstwo, cały czas się nakręcałyśmy. Myślę, że pokazałyśmy kolektyw w obronie. Walczyłyśmy, zbierałyśmy, pogamałyśmy sobie. Jaka obrona taki atak. Wywalczyłyśmy to zwycięstwo przede wszystkim obroną. Mogłyśmy zdobyć łatwe punkty z kontry i dodało to nam wiarę w zwycięstwo. Gratulacje dla nas za walkę. Wiedziałyśmy, że to będzie ciężki mecz, inny niż w Bydgoszczy. Energa Toruń ostatnio bardzo dobrze gra. Tym bardziej cieszę się, że byłyśmy w stanie wygrać na tym trudnym terenie. Pokazałyśmy, że nie jesteśmy drużyną jednej zawodniczki i każda może dołożyć swoją cegiełkę do zwycięstwa.




Copyright © 2012 Energa Toruń. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: