Energa Toruń przegrała z Hatay BB oraz zmęczeniem
Katarzynki przez większą część spotkania toczyły wyrównany bój z Hatay BB. Ostatecznie podopieczne Algirdasa Paulauskas przegrały spotkanie w Antiochii 58:68.
Autor fotografii: Łukasz Łukaszewski
Podróż toruńskiego zespołu do Turcji nie przebiegła zgodnie z pierowotnie założonym planem. Ze względu na mgłę nad Hatay zostało zamkniete miejscowe lotnisko i samolot z Katarzynkami na pokładzie wylądował w odległym o ponad 200 km od Antiochii mieście Adana. Na miejscu zapodział się również bagaż zawodniczek oraz sztabu drużyny, który na szczęście odnalazł się na miejscu po ponad godzinie oczekiwania, kilku telefonach i przenosinach do innego budynku. Dopiero po tych wszystkich przygodach koszykarki Energi Toruń udały się w ponad 3 h podróż autobusową zakończoną praktycznie nad ranem. Tym samym torunianki nie miały praktycznie czasu na regenerację, odwołane zostały także treningi druzyny w hali rywala.

Mimo tych wszystkich problemów Katarzynki ambitnie walczyły z wyżej notowanym rywalem. Podopieczne Algirdasa Paulauskasa miały spory problem ze skutecznością rzutową, torunianki wypracowywały dobre sytuacje, których nie potrafiły wykorzystać. Po nerwowym początku Energa Toruń prawie wyrównała stan spotkania, ale w odpowiedzi gospodynie rzuciły 9 oczek z rzędu i głównie dzięki temu po pierwszej kwarcie prowadziły różnicą 11 punktów. Mimo tego mocnego ciosu Katarzynki kontynuowały walkę i zdołały nawet odrobić część strat. Najskuteczniejszą zawodniczką na parkiecie była Hind Ben Abdelkader, której podopieczne Algirdasa Paulauskasa nie potrafiły zatrzymać. To głównie dzięki Belgijce zespół z południowo-wschodniej Turcji znajdował się na prowadzeniu. Na początku czwartej kwarty gospodynie praktycznie rozstrzygnęły losy czwartkowego pojedynku majac nawet 18 oczek przewagi. Jednak nawet to nie spowodowało załamiania w szeregach Energi Toruń. Ostatecznie Katarzynki uległy w Antiochii miejscowemu zespołowi Hatay BB jedynie 58:66.

Czwartkowy mecz był pożegnaniem podopiecznych Algirdasa Paulauskasa z rozgrywkami EuroCup Women sezonu 2017/2018. Torunianki uplasowaly się na trzecim miejscu w grupie C. O tej lokacie zadecydował bilans małych punktów zdobytych w meczach ze słowackim Piestanskimi Cajkami oraz rumuńskim ACS Sepsi SIC. Zawodniczkom Energi Toruń do awansu z grupy zabrakło 6 punktów zdobytych w tych czterch meczach. Katarzynki nie znalazły się także w gronie dwóch najlepszych zespołów z trzech miejsc konferencji wschodniej rozgrywek.

Hatay BB - Energa Toruń 66:58 (22:11, 10:13, 20:15, 14:19)

Hatay BB: H. Ben Abdelkader 25, L. Mitchell 11, C. Paris 8, M. Aydin 6, K. Snytsina 6, V. Mircheva 4 H. Coklar 2, D. Tanacan 2, O. Yavas 2, B. Ozaltin 0. 

Energa: M. Grigalauskyte 15, K. Cain 12, A. Skobel 10, R. Rasheed 8, M. Uro-Nilie 7, L. Mansfield 4, E. Tłumak 2, A. Bekasewicz 0, K. Maliszewska 0.

Powiedzieli po meczu:

Algirdas Paulauskas (trener Energi Toruń): Gratulacje dla drużyny Hatay BB, która była dzisiaj lepsza. Dotarliśmy do hotelu po 5:30 rano i byliśmy bardzo zmęczeni. Sporo prostych błędów, strat nasza skuteczność rzutowa także nie była dobra. Mieliśmy komfortowe sytuacje na zdobycie punktów, których nie wykorzystaliśmy.

Monika Grigalauskyte (zawodniczka Energi Toruń): Nasza podróż była naprawdę ciężka. Zespół Hatay BB zawsze był krok szybszy od nas na każdym centrymetrze kwadratowym boiska. Miałyśmy sporo strat, które gospodynie zamieniły na łatwe punkty. Naprawdę bardzo się starałyśmy i walczyłyśmy, ale bardzo ciężko grać przeciwko tak dobrej drużynie na wyjeździe. Atmosfera w hali była bardzo dobra, komunikacja na boisku była utrudniona ze względu na głośnych kibiców. Gratulacje dla drużyny Hatay BB i powodzenia w kolejnych rundach.
Copyright © 2012 Energa Toruń. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: