Hatay BB okazało się zbyt silne
Jedynie do przerwy trwała wyrównana walka Energi Toruń z tureckim Hatay BB. Po powrocie z szatni Katarzynki nie były w stanie powstrzymać tureckiego zespołu przed odniesieniem zwycięstwa.
Autor fotografii: Łukasz Lubiński
Do przerwy czwartkowy pojedynek mógł naprawdę się podobać. Energa Toruń rozpoczęła spotkanie z wysokiego C, po kilku pierwszych akcjach to Katarzynki prowadziły 8:2. Jednak przyjezdni dosyć szybko wrócili do gry i odrobili wszystkie straty. Turczynki w pierwszej kwarcie wyszły nawet na prowadzenie, ale gospodynie cały czas deptały im po piętach. Pod koszem trwało starcie Kelley Cain z Courtney Paris, natomiast na obwodzie dwoiły i troiły się Katarzyna Suknarowska-Kaczor oraz Agnieszka Skobel. To właśnie one miały za zadanie zatrzymać obwodowy duet drużyny Hatay BB składający się z Leilani Mitchell i Hind Ben Abdelkader. Waleczne torunianki miały jedynie problem z dużą ilością popełnianych strat i głównie dlatego udawały się do szatni przegrywając 29:34. 

W drugiej połowie zespół Hatay BB przejął calkowicie inicjatywę w pojedynku. Podopieczne Aikaterini Chatzidkai pracowały mocno w obronie oraz były wręcz bezlitosne w ataku. Tym samym przewaga tureckiego zespołu konsekwentnie rosła. Katarzynki do walki próbowała pobudzić Emilia Tłumak celną trójka, ale od razu tym samym odpowiedziała Viktoria Mircheva. Pod nieobecność Lauren Mansfield zespół trener Energi Toruń stracił jakąkolwiek możliwość rotacji na obwodzie. Uraz kostki australijskiej rozgrywającej nie jest zbyt poważny i niedługo wróci ona gry, ale mogła ona wspomóc gospodyń w czwartkowym pojedynku. Ostatecznie Katarzynki przegrały mecz z Hatay BB 53:71. 

Energa Toruń - Hatay BB 53:71 (14:18, 15:16, 16:26, 8:11) 

Energa: R. Rasheed 13, K. Cain 12, M. Grigalauskyte 9, E. Tłumak 8, K. Suknarowska-Kaczor 5, A. Skobel 4, K. Maliszewska 2 

Hatay BB: H. Ben-Abdelkader 21, L. Mitchell 17, V. Mircheva 9, C. Paris 8, K. Snytsina 7, B. Ozturk 5, S. Deniz 0, B. Ozaltin 0, H. Coklar 0, D. Tanacan 0,  M. Aydin 0.

Powiedzieli po meczu:

Algirdas Paulauskas (trener Energi Toruń): Mieliśmy ogromny problem z treningami w trakcie tygodnia. W trakcie dwóch ostatnich dni mialem na treningu 7 zawodniczek. Nie byliśmy w stanie zrobić odpowiednich przygotowań taktycznych. Co więcej nie mieliśmy żadnej rotacji na pozycjach obwodowych. Dopóki Agnieszka Skobel i Katarzyna Suknarowska-Kaczor miały siły to mogliśmy grać w obronie. W drugiej połowie pozwoliliśmy na wszystko Leilani Mitchell i Hind Ben Abdelkader. Po przerwie nie byliśmy w stanie bronić na obwodzie. To był klucz do tego meczu. Jeśli nie masz wartościowych zmienników nie jesteś w stanie grać na dużej intensywności przez 40 minut. 

Rita Rasheed (zawodniczka Energi Toruń): Pierwsza połowa to naprawdę bardzo dobra robota w naszym wykonaniu. Robiłyśmy dokładnie to, co chcieli od nas trenerzy podczas treningów. Myślę, że to naprawdę dobra praca. Ostatecznie niestety przegrałyśmy różnicą dwudziestu punktów. Jednak to był dla nas dobry mecz przed wylotem do Rumunii. 

Aikaterini Chatzidkai (trener Hatay BB): Od początku wiedziałyśmy, że to będzie ciężki mecz dla nas. Energa Toruń to bardzo dobry zespoł i to było dla nas trzecie wyjazdowe spotkanie z rzędu. Nie wiedzieliśmy jak świeży będzie zespół. W pierwszej połowie nie mieliśmy energii i nie trzymałyśmy się planu na ten mecz i Energa Toruń była w grze o zwycięstwo. To nas trochę zestresowało. W drugiej połowie zagraliśmy świetnie w obronie i to, co trzeba w ataku. Przez pięć minut graliśmy naprawde świetną koszykówkę. To zrobiło różnicę. 

Hind Ben Abdelkader (player of Hatay BB): Nie zaczęłyśmy dobrze tego meczu. Wiedziałyśmy, że nasz przeciwnik się postawi. W drugiej połowie wiedziałyśmy, że musimy wyjść mocno z szatni. To się nam udało i dało zwycięstwo. 

Copyright © 2012 Energa Toruń. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: