Nieudana pogoń za mistrzem
Energa Toruń w drugiej kwarcie niedzielnego spotkania przegrywała już nawet różnicą ponad 20 punktów. Jednak podopieczne Algirdasa Paulauskasa zaczęły gonić aktualnego mistrza Polski na jego terenie  i zdołały wrócić do walki o zwycięstwo w drugiej połowie tego spotkania.
Autor fotografii: Łukasz Łukaszewski
Początek niedzielnego pojedynku był dosyć wyrównany. Koszykarki Energi Toruń konsekwentnie próbowały znaleźć Kelley Cain w strefie podkoszowej, natomiast ekipa z Wrocławia próbowała uruchomić różne warianty swojej gry w ofensywie. Następnie drużyna 1KS Ślęzy Wrocław pokazała to, z czego znana jest najbardziej, zaciętą grę w obronie, podopieczne Arkadiusza Rusina wymuszały straty torunianek i zdobywały łatwe punkty z szybkiego ataku. Przewaga gospodyń rosła w bardzo szybkim tempie i osiągneła w drugiej kwarcie już 20 punktów. Jednak Katarzynki nie załamały się i jeszcze przerwą zdołały uszczuplić straty do 14 oczek.

Polub nas na Facebook!

Po powrocie z szatni podopieczne Algirdasa Paulauskasa szybko zdobyły cztery punkty z rzędu i pokazały, że kwestie końcowego triumfu w tym spotkaniu nie są jeszcze rozstrzygniętę. Od tego momentu na parkiecie trwa bardzo wyrównana walka o każdą piłkę na całym parkiecie. Przewaga gospodyń wachała się od kilkunastu do kilku punktów. Aktualny mistrz naszego kraju nie pozwolił koszykarkom Energi Toruń na całkowite odwrócenie losów tego spotkania. Ostatecznie Katarzynki przegrały wyjazdowy pojedynek 70:77.

Ślęza Wrocław – Energa Toruń 77:70 (27:20, 24:17, 13:15, 13:18)

Ślęza: M. Kastanek 16, S. Zoll-Norman 14, T. Ajduković 11, A. Kaczmarczyk 10, K. Treffers 10, S. Ursu-Kim 6, K. Szybała 6, T. Perez Torres 4, K. Sosnowska 0.

Energa: K. Cain 18, A. Skobel 14, K. Maliszewska 13, L. Mansfield 12, R. Rasheed 6, E. Tłumak 5, M. Grigalauskyte 1, K. Suknarowska-Kaczor 1, M. Uro-Nilie 0.

Powiedzieli po meczu:

Algirdas Paulauskas (trener Energi Toruń): Gratulacje dla gospodarzy. W całym meczu była bardzo ostra, dobra obrony przeciwników. Nie mogliśmy przełamać tej obrony, traciliśmy dużo piłek, a z tego brało się dużo szybkich ataków. Nasz powrót do obrony też szwankował. Dobre jest to, że graliśmy do końca, walczyliśmy. Może przeciwnik trochę się rozluźnił, ale taka walka, jak w trzeciej i czwartej kwarcie daje nadzieję na przyszłość.

Agnieszka Skobel (zawodniczka Energi Toruń): – Było sporo niedociągnięć w naszej grze. Rozkręcamy się bardzo powoli. Mamy jeszcze w głowach mecz z Bydgoszczą, ale spotkania z Wisłą i ten dzisiejszy były w naszym wykonaniu lepsze. Dużo pracy przed nami. Cieszę się, że dziewczyny podjęły walkę do końca, że nie skończyło się na porażce 20-punktowej. To daje nadzieję na przyszłość. Na pewno nie odpuścimy, zawalczymy o jak najwyższą pozycję. Nie rezygnujemy.

Arkadiusz Rusin (trener 1KS Ślęzy Wrocław): – Dziękujemy za gratulacje. Dużo prawdziwych słów tutaj pada, także takich, które są prawdziwe o naszym obliczu w dzisiejszym spotkaniu. Pierwszą połowę graliśmy bardzo dobrze, skutecznie. Mieliśmy swój rytm. W drugiej połowie wszystkie zawodniczki zaczęły grać indywidualnie, pojawiły się królowe strzelczyń. Każdy na siłę chciał się przełamać na obronę strefową. Wyglądało to bardzo słabo w naszym wykonaniu. Szanujemy przeciwników, druga połowa była bardzo dobra w wykonaniu zespołu z Torunia. Chcąc walczyć o wysokie cele, my nie możemy prowadząc różnicą 20 punktów, zejść na 14 przed przerwą. To jest taki kluczowy moment, który daje jeszcze wiarę przeciwnikowi. Trzecią kwartę zaczęliśmy od stanu 0:4, bo nie realizowaliśmy tego, o czym rozmawialiśmy. Jestem zadowolony wyłącznie ze zwycięstwa i pierwszej połowy, o drugiej jak najszybciej zapomnijmy. Ja na pewno przypomnę ją dziewczyny na odprawach wideo.

Sharnee Zoll-Norman (zawodniczka 1 KS Ślęzy Wrocław): – Wygraliśmy, to jest ważne. Nie było ładnie, ale wygraliśmy. Musimy grać lepszą obronę niż dzisiaj. W każdym meczu musimy być lepsi.

Copyright © 2012 Energa Toruń. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: