Energa Toruń wyrwała wygraną!

Koszykarki Artego Bydgoszcz przez długi czas prowadziły, ale w ostatniej kwarcie musiały uznać wyższość Katarzynek. Ostatecznie Energa Toruń wygrała pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe z lokalnym rywalem 75:67 i jest o krok bliżej ligowego półfinału.

Autor fotografii: Łukasz Lubiński

Sobotnie spotkanie, jak przystało na pojedynek derbowy, było bardzo emocjonujące i pełne walki po obydwu stronach boiska. Inauguracyjna odsłona obfitowała w zmiany prowadzenia oraz walkę kosz za kosz. W toruńskiej ekipie ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie tradycyjnie Darxia Morris. Amerykanka przed rozpoczęciem spotkania otrzymała pamiątkową statuetkę za obecność w pierwszej piątce sezonu zasadniczego i od razu chciała udowodnić na parkiecie, że ten wybór nie był przypadkowy. Najwięcej kłopotów Katarzynkom sprawiała natomiast podkoszowa Bernice Mosby.  

W drugiej „ćwiartce” Artego Bydgoszcz wyraźnie przejęło inicjatywę i przez chwilę prowadziło nawet dwucyfrową różnicą punktów.  Po rzuci za trzy punkty Martyny Koc zespół znad Brdy prowadził nawet 45:34. Katarzynki jeszcze przed przerwą odrobiły dużą część strat rzucając siedem punktów z rzędu, ale na powrót na prowadzenie musiały jeszcze trochę poczekać.

Zawodniczki Energi Toruń na prowadzenie wróciły dopiero w czwartej kwarcie. Kluczowy rzut oddała na dwie minuty przed końcem meczu Julia Adamowicz. Po jej trójce przewaga Katarzynek wynosiła 6 punktów. W decydujących momentach podopieczne Algirdasa Paulauskasa nie dały już sobie wyrwać zwycięstwa i wygrały całe spotkanie 75:67. Tym samym Energa Toruń prowadzi w ćwierćfinałowej serii play-off 1:0.   

Energa Toruń – Artego Bydgoszcz 75:67 (25:22, 16:23, 13:13, 21:9)

Energa: D. Morris 23, E.Tłumak 13, K. Cain 12, N. Michael 11, J. McBride 9, J. Adamowicz 5, K. Sosnowska 2, M. Cebulska 0.

Artego: M. Reid 18, B. Mosby 16, E. Rooney 9, E. Międzik 8, D. Stallworth 8, M. Koc 6, K. Suknarowska 2.

Stan serii: 1:0 dla Energi Toruń (gra toczy się do trzech zwycięstw)

Tomasz Herkt (trener Artego Bydgoszcz): Gratuluję zwycięstwa drużynie Energi Toruń. Zagraliśmy trzy dobre kwarty, ale mieliśmy brak zawodniczek podejmujących odważne decyzje rzutowe w czwartej kwarcie. Zdobywając 9 punktów w tej odsłonie nie mogliśmy wygrać tego meczu. Myślę, że spotkanie było zacięte i dobre dla publiczności. W play-off gra się do trzech zwycięstw. Jedna wygrana nie daje awansu, ale oczywiście Energa Toruń ma teraz pewną przewagę. Nie ukrywam, że chcieliśmy dzisiaj wygrać i dobrze podeszliśmy do tych zawodów. Długo utrzymywaliśmy się na prowadzeniu, ale w końcówce zabrakło dobrej egzekucji.

Algirdas Paulauskas (trener Energi Toruń): Dziękuję za gratulacje. W pierwszej połowie była świetna skuteczność, szczególnie w drużynie gości. Artego Bydgoszcz bezbłędnie trafiało osobiste. Ten tydzień był dla nas trudniejszy niż zwykle. Dwie zawodniczki w ogóle z nami nie trenowały, dopiero w sobotę pojawiły się na treningu. I tak samo mieliśmy problem z salami. Cieszy, że wygraliśmy ten mecz. Drużyna pokazała, że może grać zespołowo. Przegrywać różnicą jedenastu punktów i odrobić, z takim zespołem nie jest tak łatwo.

Katarzyna Suknarowska (zawodniczka Artego Bydgoszcz): Przyłączam się do słów trenera, gratulacje dla drużyny z Torunia. Wielka szkoda, zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze w pierwszej połowie i miałyśmy 4 punkty przewagi. Cały czas mieliśmy przewagę i nie wiem co się stało. Chyba za mało graliśmy pod kosz. Ponadto jak trener powiedział zabrakło trafień w czwartej kwarcie. Mam nadzieję, że jutrzejszy mecz będzie po naszej stronie. Gramy do trzech zwycięstw. Dzisiaj wygrała Energa Toruń, ale mam nadzieję, że się to wszystko odwróci.

Julie McBride (zawodniczka Energi Toruń): Artego Bydgoszcz grało świetnie w pierwszej połowie, rzucili nam aż 45 punktów. To nie jest dobre. Dokonaliśmy pewnych zmian w przerwie, broniliśmy zespołowo i zbieraliśmy więcej piłek.  Mamy jeszcze trochę meczów do zagrania.


Copyright © 2012 Energa Toruń. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: