Sanja Mandić: Muszę dać z siebie wszystko
Serbska rozgrywająca po dwóch latach spędzonych w węgierskim PEAC Pecs spędzi nadchodzące rozgrywki w barwach Energi Toruń. Przed planowanym na drugą połowę sierpnia przyjazdem do Torunia mieliśmy okazję przez chwilę porozmawiąć z naszą nową, obwodową zawodniczką.
Autor fotografii: FIBA.com

 ŁŁ: Twoje dwa ostatnie sezony to występy w PEAC Pecs, był to twój pierwszy zagraniczny klub. Teraz po dwóch latach opuszczasz Węgry i przyjeżdżasz do Polski. Skąd taka decyzja?

Sanja Mandić: Opuścić dom po raz pierwszy nie było łatwo. Miałam szczęście, że otoczyli mnie dobrzy ludzie. Teraz po dwóch latach spędzonych na Węgrzech jestem gotowa na nowe wyzwania, stąd taka decyzja. 

- Czy przed przyjściem do Torunia rozmawiałaś z którąś zawodniczek Energi Toruń?

- Osobiście nie znałam żadnej z zawodniczek, które zagrają w przyszłym sezonie w drużynie Energi Toruń. Rozmawiałam jedynie z Ritą Rasheed, która rozpoczęła poprzedni sezon w Toruniu, natomiast drugą część rozgrywek była ze mną w zespole PEAC Pecs.  

- Na ławce trenerskiej zobaczysz Stefana Svitka, rok temu rywalizowałaś z drużyną prowadzoną przez tego trenera zarówno w lidze węgierskiej jak i EuroCup Women. Co słyszałaś o tym szkoleniowcu?

- Dokładnie, grałam rok temu przeciwko drużynie prowadzonej przez trenera Stefana Svitka i nie była to zbyt łatwa przeprawa. Rozmawiałam z zawodniczkami, które wcześniej prowadził w swojej trenerskiej karierze i słyszałam jedynie pozytywne rzeczy o tym szkoleniowcu.

- W fazie grupowej EuroCup Women kolejny raz spotkasz się z MBA Moskwa i Galatasaray Stambuł (tak jak w twoim pierwszym sezonie w PEAC Pecs). Jak wspominasz te spotkania, co możesz powiedzieć o tych dwóch rywalach?

-MBA Moskwa to młody, ale dobry i bardzo waleczny zespół nie mający żadnych zawodniczek zagranicznych.  Galatasaray Stambuł grał Euroligę Kobiet, wygrał rok temu EuroCup Women. Ich rezultaty i wielka historia mówią same za siebie.

-Jak byś określiła siebie jako zawodnika na parkiecie?  

-Nie lubię mówić o sobie. Wkrótce będę w Toruniu, rozegramy pierwsze spotkania i wszystko będzie widać (śmiech)

- Jakie są twoje oczekiwania względem przyszłego sezonu? Co chciałabyś osiągnąć w trakcie pierwszego roku w Enerdze Toruń?

- Po pierwsze chciałabym zaadaptować się do nowej drużyny tak szybko, jak to tylko możliwe. Muszę dać z siebie wszystko dla Energi Toruń, aby osiągnąć tak dużo jak tylko się da.

- Aktualnie znajdujesz się na zgrupowaniu kadry Serbii w Chinach, prawda? Kiedy wracasz? Jaki jest twój plan na resztę okres przedsezonowego?

Tak, aktualnie znajduje się w Chinach, wracamy do Serbii 23 lipca. Wtedy będę potrzebowała trochę odpoczynku, bo mamy naprawdę pracowite lato wraz z drużyną narodową. Po krótkim odsapnięciu będę kontynuować przygotowania do nadchodzącego wielkimi krokami sezonu.

 

Copyright © 2012 Energa Toruń. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: